Category Archives: Somewhere in Poland

Warszawy nocnej część pierwsza

Jeszcze tu wrócę ;)

Zimno?

Nie jest aż tak zimno, come on! :)

Kraków i kawałek Wrocławia

W takie dni powinienem siedzieć w domu pod kołdrą, oglądać seriale i popijać ciepłą herbatę, a mnie nosi po odległych zakątkach w mrozie i nocy. Dziwna forma lenistwa, obiecuję poprawę ;)

Bezsenność

Jak wiem, że nie zasnę to czas zebrać się na miasto. Zawsze mówiłem, że centrum jest już znane każdemu i nie warto robić tam zdjęć, ale zaryzykowałem i znalazłem kilka kadrów. Nic tak nie pierze mózgu jak takie nocne spacerki i to jeszcze w chłodną, listopadową noc. Wnioski? Więcej dystansu.

Ja chcę już zimę i śnieg! Biały puszek przykryje cały ten syf i wtedy będą ładne zdjęcia zimowe!

Jesień na Jurze

Cały rok szukałem tych kolorów…

Wyburzanie

Niezwykle szybko zmienia się nasz krajobraz. Wczoraj były tu ruiny, a dzisiaj są nowoczesne budynki i drogi. Idziemy w dobrą stronę, byle by tego nie zepsuć…

Wiem co czują te budynki. Też czuję się jak niepotrzebny staruch, bo przecież jest tyle nowych budynków, takich ładnych, a ja taki nieidealny głupek. Trzeba to obejść żeby nie zwariować. Wybaczcie prywatę, ale nie mam z kim o tym pogadać. Chętnych zapraszam, wiecie gdzie mnie szukać, co nie? :)

Widok na morze

Chodząc po ulicach starego Wrocławia można natrafić na prawdziwe perełki. Nie mówię tu o totalnym zrujnowaniu, ale o tym jak ludzie sobie z tym radzą. Zobacz ten napis na ścianie:

Chyba czasem trzeba się okłamywać, aby nie zwariować i dlatego optymizm jest uważany jako defekt mózgu. Fajnie było by o tym pogadać, ale chyba lepiej to przemilczeć…