Monthly Archives: November 2011

Bezsenność

Jak wiem, że nie zasnę to czas zebrać się na miasto. Zawsze mówiłem, że centrum jest już znane każdemu i nie warto robić tam zdjęć, ale zaryzykowałem i znalazłem kilka kadrów. Nic tak nie pierze mózgu jak takie nocne spacerki i to jeszcze w chłodną, listopadową noc. Wnioski? Więcej dystansu.

Ja chcę już zimę i śnieg! Biały puszek przykryje cały ten syf i wtedy będą ładne zdjęcia zimowe!

Kleo!

Moja Kleo będzie pojawiała się tu często. Mała, biała, pocieszna, futerkowa istotka, która uwielbia aportować papierki i ganiać za sznurówkami. To mi daje energię, właśnie teraz, gdy tak bardzo jej potrzebuję! :)

Praga

Praga jest niezwykła, ale czemu tam zawsze jest tak zimno?

Najwyższy czas na zmiany przy samych fundamentach. Trzymajcie kciuki.

Jesień na Jurze

Cały rok szukałem tych kolorów…

Wyburzanie

Niezwykle szybko zmienia się nasz krajobraz. Wczoraj były tu ruiny, a dzisiaj są nowoczesne budynki i drogi. Idziemy w dobrą stronę, byle by tego nie zepsuć…

Wiem co czują te budynki. Też czuję się jak niepotrzebny staruch, bo przecież jest tyle nowych budynków, takich ładnych, a ja taki nieidealny głupek. Trzeba to obejść żeby nie zwariować. Wybaczcie prywatę, ale nie mam z kim o tym pogadać. Chętnych zapraszam, wiecie gdzie mnie szukać, co nie? :)

Kleo rośnie!

Kleo już nie jest taka mała, z dnia na dzień wydaje się być większa. Aktualnie ma świetny ubaw z kontrolką NumLock’a na klawiaturze. Uwielbia obgryzać kable, skakać po mnie w nocy i krzyczeć idąc do toalety. Moja mała dama :)